Wybór lutownicy

Oscyloskopy, mierniki, przyrządy kontrolno-pomiarowe, stacje lutownicze, zasilacze itp.
spec
Raczkujący użytkownik 1
Raczkujący użytkownik 1
Posty: 4
Rejestracja: sob 27 gru 2003, 21:55
Kontaktowanie:

Wybór lutownicy

Postautor: spec » ndz 02 maja 2004, 23:48

Witam.
Bo widzą szanowni panowie, mam dylemacik odnośnie zakupu lutownicy. Od tamtego czasu się wiele dokształciłem w sprawach ogólnie mówiąc elektroniki. Ale co idzie za tym także nowe pytania i wątpliwości.
No, to najpierw powiem do czego by byłami potrzebna ta lutowniaca. Otóż tak: potrzeban jest ona mi w sumie jedynie do "zlutowywania" płytek drukowanych, tzn.: przylutowywania elementów na te płytki. Wiele projektów (i podobno to jest również lepiej tak lutować, bo coś tam ma lepsze jakieś właściwości) wykonywanych jest w technologii SMD. Więc poszukuję lutownicy do kwoty około 300 złotych o dobrych parametrach i jakiejś dobrej, wyrobionej marki. Teraz pewnie łapie się który tam za głowe i mówi: "on to chyba na niczym się nie zna, lutownice na gorące powietrze chce kupić za 300 złotych". Może się mylę )? Ale nie o to koniecznie tutaj chodzi. Wiem, że zwykłą lutownicą także da się wykonywać "technologię SMD". Ale i wiem, że za pomocą lutownicy gazowej da rade dokupić dyszę na gorące powietrze i wykonywać tę skomplikowaną sztukę. Lutownica ma mi służyć do łatwego lutowania elementów SMD, jak i zwykłych. Wiem jeszcze, że do lutownicy gazowej można dokupić zwykły grot.
I tu mam pierwsze poważne pytanie: Jaką lepiej kupić lutownicę? gazową (+ dyszę na gorące powietrze), czy może stację lutowniczą?
Tak wogule to ja przeszukałem sklepy w sieci w celu znalezienia informacji o ofertach sprzedaży tych typów lutownic, a teraz przedstawiam rezultaty mojej pracy. (Może i ten wątek przyda się innym w pomocy przy wyborze lutownicy.)
Zaczynam od stacji lutowniczych (Elwik, Pace, Pensol, Xtronic, Nec, daruje sobie firmę Weller, bo na to mnie nie stać). DO firm takich jak Xtronix, Nec, czy Pensol nie będę szczegółowo nawiązywał, bo nie ukrywam, że wolałbym jakąś firmówkę typu Elwik, czy Pace. Prawdopodobnie lutownice Pace są bardzo drogie, ale ponieważ dopiero wysłałem zapytanie o ich ceny nie mogę nic mówić. Przejżałem 3 sklepy i zauważyłem w nich [http://www.renex.com.pl], [http://www.telson.com.pl], [http://www.cyfronika.com.pl] dość duże różnice cenowe tych samych lutownic.
Zaczynamy od Elwika. Modele: RT-24, RT-24A (tych drogich nie biorę pod uwagę: RTC-24, RTC-24A).
Cyfronika: http://www.cyfronika.com.pl/lutowniceelwik.htm
[img="http://www.cyfronika.com.pl/ELWIK_pliki/urzadz1_pliki/lutow1.jpg"]
*RT-24 = Stacja lutownicza RT-24 firmy Elwik 60W - odczyt analogowy = cena: 360.00 ; jak na tą lutownicę to już dla mnie za drogo
*RT-24A = Stacja lutownicza RT-24A firmy Elwik 80W - odczyt analogowy = cena: 390.00 ; to też już za drogo
Ale po co ja podaje te ceny? Bo patrzcie teraz przenieśmy się do sklepu:
Telson http://www.telson.com.pl/01/oferta1_1.htm
*RT-24 cena - 240,17 zł netto (292,80 zł. brutto)
*RT24a z lutownicą 80 W cena - 270,50 zł netto (329,40 zł. brutto)
*RT24a cena - 260,66 zł netto (317,20 zł. brutto) ; a tutaj to dają bez lutownicy?czy może 60-ątke W? )
Skąd taka wielka różnica cenowa (może wiecie?), bo dajmy np: 60 złoty różnicy w cenie lutownicy RT-24
Jedziem dalej. Teraz rozpatrzymy lutownicę Elwika LSE-30.
[img="http://www.cyfronika.com.pl/ELWIK_pliki/urzadz1_pliki/lutow2.jpg"]
Popatrzmy jak to wygląda w Cyfroniku:
LSE-30 = Stacja lutownicza LSE-30 = cena: 262,00 !moc: 60W
a tak w Telsonie http://www.telson.com.pl/01/oferta1_2.htm :
LSE-30 = cena - 175,42 zł netto (214 zł. brutto) !moc: 30W
Przypatrzmy się mocą grzałek(60W i 30W) tym dwóm identycznym lutownicom. Pamiętam jeszcze, że również ta lutowniczka była dostępna z mocą 30W w sklepie AVT za bodajże 240 złotych (ale ceny nie jestem pewien). Hmm? Nasunęło mi się pytanie: czyżby Cyfronika wymieniła grzałki o mocy 30W na grzałki o mocy 60W? Ale idę dalej wchodząc na oficjalną polską stronę Elwika [http://www.elwik.com.pl].
Wchodzę do działu http://www.elwik.com.pl/of_lutownicze_stacje.html i co tam widzę?
Stacja lutownicza LSE-30
[...]
Moc grzałki lutownicy: 60 W
Czyli co? Czyżby to jednak sklepy: Telson i AVT wymienili sobie na własną rękę grzałki? Coś mi tu nie gra! Kiedyś wysłałem do sklepu AVT zapytanie: czy aby na pewno się nie pomylili z wpisaniem mocy grzałki lutownicy, to oni w odpowiedzi napisali, że ma ona na pewno 30W. Strasznie to pomotane. Komu teraz wierzyć? Ten sam model, a inne moce grzałki- to nie możliwe. Wyślę jeszcze zapytanie o moc tej grzałki do sklepu Telson (może się pomylili na stronie). Powinienem się kierować oficjalną stroną Elwika, no ale się zobaczy. A tak wogule ostatnia aktualizacja tej strony to: 31 marca 2003. No cóż, pewnie są AŻ tak skromni, że nie poinformowali nas o pozostałych swoich produktach.
Ceny w cenniku (bynajmniej stacji lutowniczych nas interesujących) ze strony Elwika są identyczne z cenami ze sklepu Telson.
Rozpatrzmy jeszcze jedną lutownicę. Ale szczerze powiem, że ona mnie nie jara, jakoś tak wygląd i rozmiary mi nie odpowiadają. Jest to typ LERT-24, LERT-220. Różnią się jedynie napięciem zasilania. Pierwsza to oczywiście 24V, a druga 220V (teraz to już 230V).
A teraz żeby dużo nie pisać zrobie taki podział:
X. LUTOWNICA = SKLEP = CENA
1. LERT-24 = Cyfronika = 220 zł. brutto
1. LERT-220 = Cyfronika = 247 zł. brutto
2. LERT-24 = Telson/cennik Elwik = 147,55 zł netto (180 zł. brutto)
2. LERT-220 = Telson/cennik Elwik = 163,94 zł netto (200 zł. brutto)
3. LERT-24 = http://www.nowyelektronik.pl = 194 zł. brutto
3. LERT-220 = http://www.nowyelektronik.pl = 216,01 zł. brutto
A teraz przechodzimy do stacji lutowniczych Pace (a w zasadzie lutowniczej, bo jednej). Bardzo chciałbym, aby te firmówki były w zasięgu mojej ręki, bo ta stacja, którą mam zamiar przedstawić bardzo mi się spodobała (ale jak wspomniałem nie znam jeszcze ceny.)
Moją uwagę przykuł model [http://www.renex.com.pl/st25e.html] PACE ST 25E. Uważam, że nie potrzeba dodawać do niej żadnych komentarzy. Lutownica dostępna w Reneksie [http://www.renex.com.pl].
Jeszcze jedna lutownica spodobała mi się dic SS-8200 [http://www.renex.com.pl/ss8200.html], ale po wysłaniu zapytania o cenę jej do sklepu Renex, to dowiedziałem się, że wynosi ona ponad 400 złotych. Tę samą lutownicę można spotkać w sklepie Telson [http://www.telson.com.pl/01/oferta1_2.htm], ale nie ma podanej ceny.
W oko wpadła mi jeszcze stacja NES S2 na stronie Reneksa w cenie 340 złotych (przypuszczam, że cena podana brutto). NES S2 dostępna również jest w sklepie Telson [http://www.telson.com.pl/01/oferta1_1.htm] w cenie 377,06 zł. (przypuszczam, że cena podana brutto).
No i pozostały nam jeszcze produkty Pensol, Xtronic. O nich można przeczytać (o stacji lutownicze tych firm) tu: http://www.telson.com.pl/01/oferta1_1.htm.
I to na tyle o stacjach lutowniczych, które dojżałem przez swoje bystre oko.

Przechodzimy do lutownic gazowych. Przejżałem oferty ze sklepów Renex, Telson i Cyfronika.
Będę pisał według schematu.
X. PRODUCENT i TYP = SKLEP = CENA

1. Portasol Professional = Renex = nieznana (jeszcze)
2. Portasol Professional = Cyfronika = 239 zł. brutto

1. Portasol Super Pro = Renex = nieznana (jeszcze)
2. Portasol Super Pro = Cyfronika = 293 zł. brutto
3. Portasol Super Pro = Telson = 236,89 zł. netto (289 zł. brutto)

3. GL 1300 STEINEL kpl.1 = Telson = 240,15 zł. netto (293 zł. brutto)
3. GL 1300 STEINEL kpl.2 = Telson = 270,34 zł. netto (330 zł. brutto)

Do lutownic Portasola trzeba by było dokupić grot + dysze na gorące powietrze (bo chyba nie ma tego razem z lutownicą), a cene grotów i dysz nie znam.

To na tyle mojego rozważania, nt. lutownic.
Proszę o konkretny porady (dobrze by było razem z uzasadnieniem czemu akurat ten typ lutownicy.)
Jak mówiłem lutownica ma mi służyć do wlutowywania elementów na płytki drukowane (nie koniecznie SMD), a tak wogule to wiem, że przecież zwykłą lutownicą (pod prąd) także da się lutować technologią SMD, dlatego nie koniecznie musi byc akurat gazowa.
Jeżeli dotarłeś do tego miejsca, to dzięki, że przeczytaleś cały ten nie krótki mój tekst.
Dodam jeszcze to, że ja preferowałbym najbardziej stacje: Elwika RT-24, RT-24A oraz LSE-30 oraz PACE ST 25E (lecz tego ostatniego nie znam ceny).
Pozdrawiam.
Seba

spec
Raczkujący użytkownik 1
Raczkujący użytkownik 1
Posty: 4
Rejestracja: sob 27 gru 2003, 21:55
Kontaktowanie:

Postautor: spec » ndz 02 maja 2004, 23:50

Właśnie nichcąco zobaczyłem cenę "Stacja lutownicza PACE ST-23E z PS-90 1 235.00 ZŁ " Jeżli gorszy model tej lutownicy, o której pisałem wcześniej jest bagatela tak niski : 1 235zł. to ja wolę nawet nie myśleć ile kosztuje ten Pace ST25E, o którym wspomniałem w poprzednim poście. Jeżeli naprawdę koszt tak wysoko koło tego tysiaka, to proszę już nie brać tej stacji pod uwagę.
Seba

anonim

Postautor: anonim » czw 20 paź 2005, 23:43

cena odpowiada klasie
a ta klasa warta jest tej ceny
to tak jak maluch i mercedes
lutowalem i taka za 100zl i pacem
pace nagrzewa sie w 10s a nie 30s
grot wytrzymuje gm nie wiem :) od nowosci nie widac sladu zuzycia
to jest stacja przemyslowa
ale cena tez hm niestety

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » pt 21 paź 2005, 10:58

Ostatnio na onecie pojawil sie ciekawy artykul o "jakosci" mercedesa. Oczywiscie przy tej samej wysokiej cenie. Ja mam stara wegierska plastikowa podrobe wellera, wsadzilem do niej porzadny grot tegoz wellera (30zl) i dziala rewelacyjnie. Wiec nie ekscytowal bym sie za bardzo marka samej lutownicy - to czy sie rozgrzewa 10 czy 30 sekund wcale mnie np. nie interesuje - to nie transformatorowka :D
Pozdr.

Artii
Raczkujący użytkownik 4
Raczkujący użytkownik 4
Posty: 22
Rejestracja: wt 01 lis 2005, 19:22
Kontaktowanie:

Postautor: Artii » wt 01 lis 2005, 23:04

To ja sie podlacze do tematu. Przymierzam sie do kupna takiej stacji lutowniczej:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=69701568
Co o niej sądzicie?
Mysle ze cena jest ok, a czytalem na jakims forum ze podobno sie bardzo fajnie nia lutuje.

Czekam na wasza opinie. Mysle ze nie ma sensu wydawac po 300zl na lutownice jezeli nie zarobi na siebie :).

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » wt 01 lis 2005, 23:37

Wyglada przyzwoicie. Zapewne Chiny - ale jesli trafi sie na "porzadniejsze" Chiny (i na niewadliwy egzemplarz), mysle ze moze sluzyc sporo czasu.
Za te pieniadze chyba warto sprobowac.
Pozdr.

Artii
Raczkujący użytkownik 4
Raczkujący użytkownik 4
Posty: 22
Rejestracja: wt 01 lis 2005, 19:22
Kontaktowanie:

Postautor: Artii » wt 01 lis 2005, 23:43

A czy do tej lutownicy mozna wstawic jakis grot lepszej firmy (sa uniwersalne?) czy kazda firma ma inne groty i kupuje sie do konkretnego modelu?

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » śr 02 lis 2005, 0:24

http://www.aoyue.com/en/ArticleShow.asp?ArticleID=373
http://www.aoyue.com/down/soldering%20iron%20tips.jpg

www.digicom.pl/sklep/ - maja spory asortyment tej firmy.
W ogole to Aoyue robi na mnie dobre wrazenie - a nie jest tak bardzo "markowe" wiec tansze - grot 19zl.
Pozdr.

Artii
Raczkujący użytkownik 4
Raczkujący użytkownik 4
Posty: 22
Rejestracja: wt 01 lis 2005, 19:22
Kontaktowanie:

Postautor: Artii » śr 02 lis 2005, 17:49

A powiedzcie mi jeszcze z czym lepsza jest ta Aoyue za 135zl od tej http://www.allegro.pl/show_item.php?item=69563126 za 45zl.

Pomijajac bajery typu wyswietlacz to chyba jedno i to samo?

Jesli zaloze takie same groty do obu lutownic to bedzie sie tak samo lutowalo?

rallus
Aktywny użytkownik 2
Aktywny użytkownik 2
Posty: 132
Rejestracja: ndz 10 paź 2004, 19:52
Lokalizacja: Knurów

Postautor: rallus » śr 02 lis 2005, 19:10

W tym przypadku ta AOYUE jest lepsza bo ma na pewno większy wybór grotów i przypuszczam, że będą trwalsze od tej lutownicy za 45 zł. A nie założysz tych samych grotów do obudwu lutownic, bo mają inne mocowanie. Aoyue ma groty mocowane nakrętką a ta druga za pomocą wkrętu. Jeśli chodzi zaś o sam proces lutowania to dopóki grot nie będzie zużyty to nie będzie większych różnic.

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » śr 02 lis 2005, 19:40

Roznice wg mnie tkwia w paru rzeczach:
- Aoyue to jednak jakas tam firma - skoro sprzedaje czesci zamienne to znaczy ze to nie taka "jednorazowka"
- Ta za 45zl ma regulacje zwyklym potencjometrem - ayoue ma jakiegos scalaka - to juz inna klasa.
- To co mowil poprzednik: wiekszy wybor grotow i wieksza trwalosc.
Co do "roznic" w grocie podczas lutowania: sa, moze malo istotne ale przynajmniej ja czuje czy lutuje wellerem czy noname.

Wiec polecalbym raczej Aoyue - cena jak za stacje jest naprawde przystepna przy niezlej jakosci. A o tej drugiej zupelnie nic nie wiadomo.
Pozdr.

dragontiger
Raczkujący użytkownik 3
Raczkujący użytkownik 3
Posty: 17
Rejestracja: ndz 20 cze 2004, 20:52

Postautor: dragontiger » pn 07 lis 2005, 6:15

uwazam ze lutownice 9830, 9832 sa wystarczajace dla poczatkujacego uzytkownika. niska cena (~45-50)wynika stad, ze grzalka jest zasilana bezposrednio z sieci ~230V oraz braku stabilizacji temperatury grzałki.
ani to ze jest regulacja mocy grzalki, ani to ze podzialka na pokretle opisana jest w st. Celsjusza, to wcale nie oznacza, ze lutownica ma stabilizacje temperatury grzalki. najczesciej jednak nie ma to znaczenia, czy jest regulacja mocy, czy stabilizacja temperatury (najczesciej - czyli ze czasem jest to istotne!). oba typy lutownic roznia sie tylko mocowaniem grota, jedna na srobke, druga na wkret. jedyna powazna wada, jaka maja te lutownice jest twardy kabel laczacy kolbe z podstawka, wystarczy porownac z elwikiem, przepasc jest ogromna. jakis czas uzywalem takiej lutownicy, wymiana w/w kabla byla pierwsza czynnoscia po sprawdzeniu sprzetu.
pozdrawiam i zycze samych goracych lutow

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » pn 07 lis 2005, 22:24

Czyli wedlug ciebie roznica jest "tylko" w:

- zasilaniu z 230V (balbym sie tak CMOS lutowac)
- braku stabilizacji temperatury (jw.)
- sztywnym kablu

- ja od siebie dokladam brak czesci zamiennych (chocby porzadnych grotow) i _totalny_ "noname" tej lutownicy.
Rzeczywiscie, czepialby sie kto by doszukiwal sie "powaznych" roznic :>

Dlatego nie odwaze sie polecic lutownicy za 45zl. Bo sam bym takiej nie kupil (zastrzegam ze nie jestem bogaty).
I pozniej by mnie uszy piekly jakby mnie czlowiek przeklinal lutujac tym wynalazkiem;)
Pozdr.

dragontiger
Raczkujący użytkownik 3
Raczkujący użytkownik 3
Posty: 17
Rejestracja: ndz 20 cze 2004, 20:52

Postautor: dragontiger » czw 10 lis 2005, 12:43

jezeli chodzi o uklady MOS, to zagrozeniem nie jest napiecie
zasilania lutownicy, lecz ESD. lutownice zasilane bezposrednio
napieciem 230 sa tansze, natomiast zasilanie 24V zgodnie
z norma jest okreslane jako bezpieczne (dla czlowieka).
wracajac do ESD: problem z tym byl na poczatku kariery
ukladow MOS, a obecnie czipy sa tak zabezpieczane, ze trzeba
sie naprawde bardzo postarac aby uwalic scalaka ladunkiem
elektrostatycznym, po prostu jak sie elektryzujesz,
to zmien sobie buty. jezeli chodzi o czesci zamienne,
to jezeli nawet grzalka sie przepali, to co? idziesz i kupujesz
sobie druga. a jezeli chodzi o groty, to po co amatorowi 50 grotow?
a jezeli chodzi o stabilizacje mocy to jak ktos ma dwie lewe rece,
to nawet lutownica za milion nie pomoze...
a moze kolega movzx wdal sie w program lojalnosciowy
i dlatego mu te lutownice nie pasuja? ;-))

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » czw 10 lis 2005, 22:31

Nie chodzi tu o program lojalnosciowy tylko wybor miedzy dwoma konkretnymi modelami.
Moze i uklady MOS sa zabezpieczone ale jakos srednie i dobre firmy podaja potencjal grota wzgledem masy. Moim zdaniem po cos to robia.
Zgadzam sie ze 24V jest bezpieczne dla czlowieka. Ale drugi powod to bezpieczenstwo dla elektroniki.
Jak ktos jest amatorem to moze wybierac 2 drogi: albo "przejsc" przez tanie lutownice - i pozniej nawet zelazkiem umiec polutowac;) Albo tez kupic troche lepszy model i skupic sie na konstrukcji a nie na kaleczeniu sie lutownica.
Ja cenie wygode - wiec upieram sie przy tym drugim rozwiazaniu :)
Poza tym raczej nie lubie kupowac rzeczy zakladajac ze zaraz je wyrzuce.
Pozdr.

Gość

Kochana lutownica

Postautor: Gość » wt 22 lis 2005, 12:08

:lol: Kocham lutownice lutownice sa wprost przepiękne. a tak pomocne i tak upper,że po porostu nie wyrobie.[/b]

Gość

Postautor: Gość » wt 22 lis 2005, 12:28

Witam !!

Ja sam używam w ciągłej eksploatacji tego wyrobu: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=71703531
i jestem bardzo zadowolony.

Pozdrowienia - DANThE

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » wt 22 lis 2005, 12:44

My tu debatujemy czy wydac 45 czy 135 zlotych a kolega nam podrzuca wyrob za 330 ;) W kompleksy mozna wpasc ;)
Pozdr.

DANThE
Piszący użytkownik 1
Piszący użytkownik 1
Posty: 38
Rejestracja: pt 28 lis 2003, 18:16
Kontaktowanie:

Postautor: DANThE » wt 22 lis 2005, 15:26

No niestety, ale jak większość specjalistów (a także amatorów) przekonałem się że warto czasem kupić coś lepszego za większą cenę i cieszyć się tym o wiele dłużej niż jkiś tani badziew i wyrzucić go po tygodniu.
Poza tym uważam że sprzęt który posiadam to raczej amatorski wyrób, jednak lutuję nim dużo (ok 4 godziny dziennie, niektóre sesje to 8 do 10 godzin non stop używając obu systemów jednocześnie) i nie zawodzi mnie jak narazie. Musiałem już wymienić grot od lutownicy.

Pozdrowienia - DANThE

movzx
Aktywny użytkownik 3
Aktywny użytkownik 3
Posty: 642
Rejestracja: ndz 07 sie 2005, 23:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: movzx » wt 22 lis 2005, 20:12

Jestem tego samego zdania ale juz zarzucono mi w zwiazku z tym "program lojalnosciowy" ;)
Pozdr.

hnoor0055
Raczkujący użytkownik 1
Raczkujący użytkownik 1
Posty: 1
Rejestracja: pt 25 mar 2016, 19:05

Re: Wybór lutownicy

Postautor: hnoor0055 » pt 25 mar 2016, 19:42

Moim zdaniem po cos to robia.
Zgadzam sie ze 24V jest bezpieczne dla czlowieka. Ale drugi powod to bezpieczenstwo dla elektroniki.


Wróć do „Wyposażenie warsztatu i aparatura pomiarowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość