Strona 1 z 1

Stabilizator i wysokie temperatury

: wt 20 wrz 2005, 23:13
autor: fafel
Witam drogich kolegow. Mam pytanie czy spotkal ktos moze stabilizatory napiecia, ktore pracuja w temperaturze okolo 170 stopmni C. No i zeby cena nie byla zaporowa jak w przypadku firmy Honeywell, gdzie regulator kosztuje 440 dolarow.

: wt 20 wrz 2005, 23:34
autor: Bartłomiej Okoński
Witam!
Układ scalony typu L200 (nie tylko bo popularny LM117 też) wytrzymuje pracę w temperaturze do 150°C.
Producent podaje to ze względu na żywotność tego elementu. Po dodaniu dodatkowego tranzystora mocy w którym będzie się wydzielało ciepło (zamiast w stabilizatorze L200) można spokojnie zaryzykować i podnieśc temperaturę otoczenia do 170°C. Moim zdaniem powinno wytrzymać! Pytanie jak długo?!
Robiłem już stabilizatory napięcia z tranzystorami nagrzanymi powyżej 200°C! Nie ma dostępnych w literaturze gotowych rozwiązań tego problemu! Potrzeba trochę pobawić się! Przejrzałem pod tym kątem wiele aplikacji stabilizatorów i wszystkie w swoich najlepszych wykonaniach sięgały właśnie owych zaczarowanych 150°C.
Czym Pan zamierza łączyć elementy? Cyna do lutowania w ciągu 24 godzin w takiej temperaturze się Panu rozpuści tworząc zimne (chociaż bardzo gorące!) luty.
Tranzystory są trochę bardziej odporne na temperaturę! Bez trudu znajdzie Pan w katalogach takie, które wytrzymają pracę do 175°C. Zarówno bipolarne (typowe npn i pnp) jak i polowe mocy (MOSFET VMOS, HEXMOS itp. z kanałem typu N i typu P). Oczywiście dotyczy to tylko najlepszych elementów u najbardziej renomowanych producentów. Wyjątki się zdarzają i tylko potwierdzają regułę!
Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński

: śr 21 wrz 2005, 0:17
autor: Bartłomiej Okoński
Jeszcze jeden załącznik!
Ten tranzystor przykładowo może pracować do 200°C! Mam takie, jeśli Pan będzie miał kłopoty ze zdobyciem!

: czw 22 wrz 2005, 15:03
autor: fafel
Bardzo dziekuje za garsc informacji.
Niestety tranzystor 2N6056 jest zdrcydowanie za duzy do mojej aplikacji. Projekt dotyczy modulu do samochodow wyscigowych i powinien byc jak najmniejszy. Ale z tego co widze to tranzystory sa mniejszym problemem.

Zywotnosc urzadzenia nie jest tez wielkim priorytetem, gdyz modul bedzie wymieniany po zakonczonym sezonie, tak wiec zywotnosc rzedu 1 rok jest wystarczajaca.

Nie znalazlem w zalaczonych dokumentach informacji, ze dodatkowy tranzystor powoduje zwiekszenie maksymalnej temperatury otoczenia. Modul bedzie pracowal w temperaturze do 170 stopni, tak wiec nie wiem czy tranzystor jest w stanie pomoc, gdyz ta sama temperatura bedzie takze na stabilizatorze. Obciazenie pradowe ukladu nie jest zbyt duze i nie bedzie powodowalo dodatkowego nagrzewania sie ukladu.

Jako ciekawostke odam, ze obecnie testowalismy mikrokontroler PIC18F2680 wersje przemyslowa, ktora w datasheet ma maksymalna temperature pracy 85 stopni, a pracowala w 165 przez kilka dni i wciaz zyje :).

Jesli to mozliwe to prosze jeszcze o garsc praktycznych informacji na temat pracujacych ukladow w temperaturze 200 stopni.

Jeszcze raz dziekuje

Damian

: czw 22 wrz 2005, 22:55
autor: Bartłomiej Okoński
Witam!
Ciężko będzie Panu skutecznie pomóc bo to nawet dla dobrego elektronika duże wyzwanie! Stabilizator ma według Pana wymagań pracować w temperaturze otoczenia 170°C. Każdy stabilizator grzeje się podczas swojej pracy i musi odprowadzać to ciepło - np. nagrzewając się do 200C ( to jest o 30°C więcej niż ma otoczenie!). I w tym miejscu jest rozwiązanie fragmentu zagadki - dlaczego ma grzać się tranzystor współpracujący ze stabilizatorem a nie stabilizator!? - dlatego, że tranzystor te barbarzyńskie warunki pracy może wytrzyma a stabilizator na pewno nie!
Co do rozwiązań układowych proponuję w swoim środowisku poszukać jakiegoś elektronika, który trochę lepiej "wyczuje" problem i poeksperymentuje trochę!
Co do żywotności to mogę powiedzieć tyle, że nie tylko sama temperatura skraca żywotność ale jeszcze jej ciągłe zmiany! Przykładowo kilka razy dziennie rozgrzewanie od 20°C do 170°C i stygnięcie. Taki proces nazywamy starzeniem elementu i powoduję to degenerację struktury pólprzewodnika!
Nie napisał Pan na jakie napięcie ma być ten stabilizator, jaki prąd, jaka dopuszczalna różnica między wejściem a wyjściem, dopuszczalny minimalny poziom tętnień oraz zakłóceń, szybkość reakcji na obciążenia jednostkowe, rodzaj charakterystyki napięciowo-prądowej, wbudowane zabezpieczenia, sygnalizacje, filtry, bezpieczniki, odgromniki, z separacją galwaniczną czy nie, minimalne i maksymalne napięcie wejściowe, zakres regulacji napięcia i prądu wyjściowego - pytań takich mogę jeszcze zadawać mnóstwo bo problem jest złożony i tylko bardzo drobiazgowa analiza moze pomóc po koleji wszystkie problemy rozwiązać!
Czyli koniec z "gadaniem"- pora zabrać się do roboty!
Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński

: pt 23 wrz 2005, 22:35
autor: fafel
Bardzo dziekuje za udzielone wskazowki. Wiedzialem ze temat nie bedzie prosty na czesc pytan nawet nie jestem w stanie odpowiedziec, poniewaz projekt jest w poczatkowym etapie i specyfikacja jest obecnie na etapie rozwazan.

Jeszcze raz bardzo dziekuje.

Damian

: ndz 25 wrz 2005, 15:03
autor: Gość
Uwaga :!: :!: :!:
Powyżej 50 stopni Celsjusza można się sparzyć :!: :!: :!:
Radzę założyć kombinezon ochronny :!: :!: :!:

: ndz 25 wrz 2005, 15:44
autor: movzx
Bardzo smieszne... juz lece sie ubierac bo radiator w moim kompie ma 55 stopni ;D