Strona 1 z 1

Płyta główna :(

: śr 13 paź 2004, 10:58
autor: Galago De Codi
Witajcie
Mam proglem, wczoraj w nocy przy instalacji chłodzenia grafiki zachaczyłem o kondensator elektrolityczny stabilizujący port procesora
Zrobilem na samej jego górze szczelinę, tam gdzie sa te nadcięte kawałki blaszki po prostu jedna sie rzoszczelniła. Oczywiscie gdybym postawił w pion płyte zaraz by elektrolit wycieknął..
Płyta jednak chodzi i nie ma zadnych objawów nawet przy wielkim stresie...
Na szczescie mamy remont i znalazłem bezbarwny silikon montazowy - zewnętrzny (0d -50 do +120 stopni celsjusza, odpornosc na kwasy itd)
Zalepiłem i oczywisce dziura pieknie sie zalepiła.
Elektrolitu nie straciłem nic, nawet kropelki, ale kadłubek kondenstaora oczywiscie zdązyl sie rozszcelnic.
Czy to nie zaowocuje jakąś dziwną pracą ?? Czy po jakims czasie elektrolit nie zacznie reagowac z tlenem uwięzionym w kadłubku??

PROSZĘ SPECJALISTÓW O ODPOWIEDZ!!! Ludzie jak sie znacie to powiedzcie mi bo zaraz zwariuje od tej niepewnosci.

Pozdrawiam
jarek

: śr 13 paź 2004, 12:16
autor: gabryś
najlepiej było by wymienić elektrolita ale nie zwykla lutownica transformatorową tylko jakim lepszym sprzetem.

: śr 13 paź 2004, 13:14
autor: prompt
Dobre :lol:
Elektrolit w kondensatorze nie chlupie, tylko nasączony nim jest materiał między okładzinami. W tej sytuacji może wysychać, lepiej wymień kondensator na inny, zwykła stacja lutownicza powinna wystarczyć.

: śr 13 paź 2004, 13:52
autor: barbara191
najlepiej wymienić kondensator bo napewno kiedyś wyschnie elektrolit

: śr 13 paź 2004, 15:11
autor: Gość
Nie znam sie na elektronice. Dlatego przepraszam za moje niezroumienie tematu.
Ten kondensator miał "dziurę" przez 10minut max.. nic z niego nie wyciekło.
Więc wnioskuję ze jak zalepiony fest silikonem (co jak co ale uszczelniac potrafię) to elektrolit raczej nie wyparuje :)
Nie moge zmienic tego kondensatora bo płyte jeszcze mam na gwaranji.
a moze sie uda jakby co przepchnąc ją :) jakby kiedys bchło cos naprawdę.
Dzięki za pomoc. Teraz wiem jak wygląda budowa kondensatora :)
Mam jeszcze jedno pytanie... czy wewnącz była względna proznia czy normalnie w tych kondensatorach wystepuje powietrze..
Martwi mnie ta 10 minutowa wymiana powietzra z otoczeniem.. :(

: śr 13 paź 2004, 16:16
autor: gabryś
w kondensatorze elektrolitycznym nie ma prózni. ten metalowy "kubek" jedynie czyma calosc razem (to co jest w srodku ) powietrze mu nie szkodzi a elektrolit to taki specjalny olej

płyta główna

: pn 18 paź 2004, 0:36
autor: gość PI
CZeeeee; jako stary serwisant radze wymienic przy najbliższej okazji na nowy i to jak najlepszej jakości; kondensatory elektrolityczne potrafia robic głupie numery - traca powoli pojemnośc, jezli są nieszczelne i zaczynaja sie cuda; z drugiej strony nie majac odpowiedniego doświadczenia odradzam zabawy z lutowaniem na płycie kompa, bo można sobie zrobic duże kuku -0 wbrew pozorom jest ona znacznie bardziej skomplikowana, niż na to wygląda (zazwyczaj sześć warstw druków sprasowanych razem plus wlutowany na stałe chpset który wyjątkowo nie lubi np. ładunków statycznych...itp). Ten numer z klejem może sie udać, jeżeli był starannie nałozony, krótki kontakt z powietrzem raczej mu nie zaszkodzi a elektroli w środku to prymitywnie prosty roztwór wodorotlenków metali lekkich i to w minimalnej ilosci, często w postaci zelu, którym nasącza sie przekładki .... na dwoje babka wróżyła :lol: