Ja również od paru lat walczę o ciszę w różnych kompach. W końcu poszedłem na łatwiznę, która okazała się najlepszym rozwiązaniem. zakupiłem:
a) do zasilacza
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=40528504
b) na procka
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=41429749 i przepolerowałem stopkę papierami wodnymi na szybie, tak że wyszło lustro!!
Zasilacz mam badziewny bo Codegen 300W wyśnionych

, procek to Athlon XP 2000+.
Chłodzenie to jest naprawdę niezawodne!!! i sam wiatrak do zasilacza jest duuużo tańszy niż prezentowany Noise Killer. A jeśli wiatraczek w zasiłce zaczyna się kręcić za szybko co jest równoznaczne z wysokim poziomem chałasu to oznacza że mamy za słaby sasilacz i wymaga mocnego chłodzenia. A Noise Killer i tak nadaje się tylko do 1 wentyla
Miło jest pomajsterkować lecz żyjemy w takich czasach gdzie można bardzo tanio kupić gotowy wiatrak z regulacją obrotów o dobrych parametrach i jakości.
Niedawno pytałem o jakiś reg. wentylatora na forum ale tylko dlatego, że mam w swoich szpejach duży 12cm wentyl, który chciałem zamontować bratu we wzmacniaczu, lecz tak żeby "dawał czadu" tylko wtedy gdy jest to konieczne
Podziwiam to urządzonko bo jest zajefajnie wymyślone i jedyna jego wada to wysoki koszt w porównaniu z profesionalnym wentylatorkiem

, po prostu jest to
Zacytuję przysłowie, które się przyda gdy konstruktor Noise Killer'a zacznie mówić, ze nie mam racji

"każda pliszka swój ogonek chwali"
